czwartek, 13 marca 2014

Forget Niall Rozdział 1: Miłość nie królik.

-Niall no weź -powiedział Zayn - Takie jest życie.
- Łatwo wam tak mówić - upierałem się - Wy macie swoje połówki, nawet Harry!
- Ej! - krzyknął - Mnie w to nie mieszajcie.
     Mam serdecznie dość życia. Louis jest w więzieniu, każdy jest zakochany tylko nie ja. Czekam na tą jedyną, ale ona nie chce do mnie przyjść. Życie się wali. Teraz mamy skończoną karierę przez Tomlinsona! Za chciało mu się prowadzić samochód po pijanemu. Nie powinniśmy być źli bo, to nic takiego ale, mnie to troszkę irytuje. Wiedział jakie jest ryzyko a jednak wsiadł.
- Niall jesteś tam? - wymachiwał mi rękoma przed oczami Liam.
- Tak, tak..
    Nie chciałem już słuchać ich głupot, ja wiem swoje oni swoje. Bez słowa opuściłem pokój. Udałem się do salonu oglądać telewizję. Usiadłem na miękkiej sofie i włączyłem telewizor. 
- Nawet telewizja mnie nie lubi..- westchnąłem patrząc na urządzenie w którym, szedł romantyczny film. Nie zastanawiając się ani dłużej wyszedłem z mieszkania trzaskając drzwiami. Wyciągnąłem telefon zobaczyć która, godzina.
- Halo? - odebrałem telefon który, zadzwonił w niespodziewanym momencie.
- Horan co ty odwalasz? - krzyczeli .
- Nie mogę iść do sklepu? 
- Aaa do sklepu - powtarzał Harry.
- Niall zawsze jak jest Ci źle to chodzisz do sklepów. - oznajmił Liam.
      Dobrze mnie znali. Jedzenie to jedyny przyjaciel człowieka. Nie chciałem z nimi rozmawiać, nie rozumieli mnie. Rozłączyłem się i schowałem telefon do kieszeni. Postanowiłem , zrobić większe zakupy - pojechać do większego sklepu. Sklep był nie daleko więc szybko byłem na miejscu. Wszedłem, wziąłem koszyk i brałem wszystkiego po trochu. Nie patrzyłem przed siebie tylko co zauważyłem brałem. Moja nieuwaga skończyła się źle - wpadłem na dość młodą niską dziewczynę. 
- Sorry mam dziś zły dzień - pomogłem jej wstać - wybacz.
- Omg! - piszczała - To Niall Horan!